Wyszukiwarka biletów lotniczych

Przygotowanie do podróży

Najbardziej pachnące miejsce w Europie

 

Prowansja to niepowtarzalna feeria zapachów, smaków i kolorów. Uwarunkowania geograficzne i kulturowe sprawiły, że każda wizyta w tej części Francji to prawdziwa uczta dla duszy i ciała. Tubylcy są tu przyjaźni dla turystów, a wszyscy razem tworzą jedną wielką rodzinę. Jak niegdyś powiedział francuski poeta Henri de Bornier: „każdy człowiek ma dwie ojczyzny: swoja własną oraz Francję”. Pomieszkiwali tu z upodobaniem: Vincent van Gogh, Paul Cezanne, Pablo Picasso i Nostradamus (doradca francuskiej królowej Katarzyny Medycejskiej).

Uwarunkowania klimatyczne

 

Prowansja jest górzystą, nadmorska krainą, leżącą w strefie klimatu śródziemnomorskiego. Charakterystyczne dla takiego środowiska są gorące i suche lata. Zimy są łagodne i po części deszczowe. Nierzadko wieje tu mistral – zimny i suchy wiatr północny, który w krótkim czasie potrafi obniżyć temperaturę powietrza nawet o 10 stopni (także latem).

Przyroda

 

Tutejszą przyrodę charakteryzują skrajności i wielka różnorodność. Spotkać można charakterystyczne dla roślinności śródziemnomorskiej twardolistne lasy oraz krzewiaste zarośla. Już w lutym zaczynają kwitnąć mimozy i drzewa migdałowe. Popularnymi tu drzewami są platany, palmy czy jaśmin. Napotkamy też gaje oliwne i lasy piniowe, pełne cykad. Wszędzie rozciągają się winnice. Najwięcej z nich znajduje się wokół miasta Aix. Prowansalskie wino to gatunki o małym zróżnicowaniu. Wynika to z faktu, że klimat jest tu dość łagodny. Południe Francji kojarzy się także z uprawą ziół do powszechnie znanej mieszanki śródziemnomorskiej. Są to: rozmaryn, bazylia, oregano, tymianek, cząber, a także szałwia, kminek i mięta. Uprawia się tu też owoce cytrusowe. Kilometrami ciągną się pola słoneczników. Wokół domów kwitną kwiaty: goździki, fiołki, róże, clematis i azalie.

 

 

Lawendowe pola ciągną się aż po horyzont. Widok ten jest nieporównywalny z niczym innym. Lawenda jest najbardziej charakterystyczną rośliną dla Prowansji. Najwięcej jej uprawia się w masywie Luberon. Tłumnie odwiedzanym przez turystów miejscem jest opactwo Senanque, otoczone polami w kolorze fioletu. Zostało ono założone przez Cystersów w 1148 roku. Leży niedaleko miejscowości Gordes. Miejsce to miało swoje lepsze i gorsze momenty. Ostatnio mnisi powrócili tam dopiero w 1988 roku. Obecnie kilkunastu z nich zajmuje się uprawą lawendy i produkcją miodu lawendowego. W tej części Francji różne jej odmiany kwitną od końca czerwca do połowy sierpnia, później jest ścinana. Z tej okazji w wielu miejscach organizowane są huczne imprezy. Turystyka jest tu doskonale zorganizowana, łatwo trafić na rozmaite targi, degustacje, prezentacje czy pokazy.

 

W miasteczku Coustellet znajduje się muzeum lawendy. Można w nim obejrzeć prezentację filmu na temat destylacji olejków, podziwiać historyczne maszyny i stare opakowania kosmetyków, poznać różnicę pomiędzy lawendą i lawendyną. Nad wszystkim czuwa przemiła obsługa, ubrana w stroje fioletowego koloru. Można też wypróbować i zakupić kosmetyki produkowane na miejscu.


 

Nie samą lawendą Prowansja....pachnie

 

 

Prowansja pachnie również morzem i solą – w delcie Rodanu w Camarque starą metodą produkuje się blisko 400 000 ton soli rocznie. Proces ten polega na kontrolowanym odparowywaniu soli z wody morskiej przy tradycyjnej pomocy słońca i wiatru.

 

Smaki Prowansji

Ważną sprawą dla każdego Francuza, także w tym regionie, jest kuchnia. Traktowana jest wręcz jak jedna z dziedzin sztuki. Przygotowywane tu dania charakteryzują się wielką obfitością ziół oraz papryki, oliwy, pomidorów. Wąskie uliczki wypełnia niepowtarzalny zapach przygotowywanych potraw. Pomiędzy 12 a 14 w południe wszystko jest zamknięte – pora posiłku to rzecz święta. Lokalnymi przysmakami są między innymi trufle (kosztują ok. 180 euro za kilogram), tapenady, oliwy smakowe, konfitury z pomarańczy z dodatkiem tymianku, miody lawendowe, konfitura z oliwek. Możemy spróbować omletu z ziołami, jajecznicy z truflami, twarożku z lawendowym miodem, lodów lawendowych. Liczne bary zapraszają na pastis – mocny alkohol z anyżu, z dodatkiem zielonej lukrecji oraz prowansalskimi ziołami, który bywał ulubionym trunkiem malarzy impresjonistów.

 

lista artykułów